Do wybuchu butli z gazem doszło w jednym z mieszkań w bloku w Białej Podlaskiej. W piątek około godz. 7 rano 67-letni mężczyzna samodzielnie zamontował butlę gazową. Podłączył ją do kuchenki. Godzinę później mężczyzna próbował uruchomić kuchenkę. Wtedy doszło do eksplozji. Siła wybuchu była bardzo duża.
Ogłoszenie archiwalne Mieszkanie, Piastowskie Piastowskie, Inowrocław, kujawsko-pomorskie 1 000 zł 36 m² 27,78 zł/m² zaktualizowane:6 lipca 2022 Poprzednie Następne Wróć do galerii X Lokalizacja przybliżona 1 000 zł 36 m² 27,78 zł/m² Zaktualizowane: 6 lipca 2022 1 000 zł 36 m² 27,78 zł/m² Typ oferty: mieszkanie do wynajęciaCzynsz wynajmu: 1 000 zł / miesiącDostępne: natychmiastCharakterystyka mieszkania: 36 m², 2 pokoje, 1 łazienka; stan: dobry technika budowy: wielka płytaRozkład mieszkania: parter/4Powierzchnia dodatkowa: piwnicaKuchnia: oddzielnaMedia: InternetŹródło: biuro nieruchomości: Nordhaus Inowrocław, zaktualizowane: numer ogłoszenia: 68091 Adres: Piastowskie, Inowrocław, inowrocławski, kujawsko-pomorskie Do wynajęcia mieszkania o powierzchni 36 m2 na parterze w bloku na os. Piastowskim. Lokal składa się z dużego salonu, sypialni, kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do mieszkania przynależy piwnica. Mieszkanie częściowo umeblowane w jednym pokoju szafa garderobiana w drugim dwie komody, kuchnia umeblowana bez lodówki. W łazience - wanna, umywalka z szafką, toaleta, lustro z oświetleniem, a także w przedpokoju dwie szafy na ubrania. Ogrzewanie miejskie. (...)Pokaż więcej Czy dowiedziałe(a)ś się wystarczająco na temat przeglądanego ogłoszenia? Tak Nie Poinformuj ogłoszeniodawcę, jakich informacji brakowło: Znalazłe(a)ś błąd w opisie ogłoszenia? Tak Nie Ogłoszenie jest nieaktualne Brak kontaktu z ogłoszeniodawcą Nieprawidłowa lokalizacja Zgłoś naruszenie regulaminu Opisz błąd, który odnalazłeś: Oceń jakość zdjęć przeglądanego ogłoszenia! 1 2 3 4 5 Zdjęcia zasłonięte przez logo Zła nieruchomość na zdjęciu Niewystarczająca liczba zdjęć Zdjęcia są niewyraźne, słabej jakości Dziękujemy Twoją opinię wysłaliśmy do ogłoszeniodawcy! To pomoże mu w lepszym zaprezentowaniu jego oferty.
W jednym mieszkaniu użyłem go z dobrym skutkiem w łazience aby móc utrzymywać w niej stosunkowo niską temperaturę ok. 19°C ale dogrzewać osoby wychodzące spod prysznica. Pompa ciepła to rozwiązanie obiektywnie zwiększające ilość dostarczanej energii cieplnej bez zwiększania poboru energii elektrycznej - tym różni się od
Wysoki Standard 3-pokoje Czyżyny Kraków, Nowa Huta, Czyżyny 699 000 zł 13 442 zł za m² Na sprzedaż bardzo komfortowe, zadbane 3-pokojowe mieszkanie o powierzchni 52,30 m2, zlokalizowane na 6 piętrze 10-piętrowego bloku z dwiema windami na os. Dywizjonu 303. Do mieszkania przynależy balkon i duża piwnica. W mieszkaniu został wykonany remont generalny w bardzo wysokim standardzie, wg projektu renomowanego krakowskiego biura projektowego. Mieszkanie nie wymaga żadnych nakładów finansowych, ponieważ właściciele bardzo dbają o utrzymanie świetnego stanu mieszkania. Na mieszkanie o pow. 52,30 m2 składa się: *salon z aneksem kuchennym *2 sypialnie *łazienka *przedpokój Do mieszkania przynależy balkon i duża piwnica. Informacje szczegółowe: *wykonany remont całego mieszkania w bardzo wysokim standardzie, który obejmował: - zmianę układu mieszkania - wymianę instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej oraz gazowej - wymianę instalacji multimedialnej - w każdym pokoju jest gniazdo TV oraz internetowe - montaż klimatyzacji w salonie - montaż nowych okien - montaż nowych drzwi zewnętrznych oraz wewnętrznych - montaż paneli podłogowych laminowanych *ogrzewanie miejskie *w łazience i kuchni terma elektryczna *gaz wyłącznie w kuchence *okna PCV *rolety okienne *drzwi wejściowe antywłamaniowe *klimatyzacja w salonie *wysokiej jakości oświetlenie *zsyp na śmieci na każdym piętrze *bardzo zadbany monitorowany blok z zamontowaną instalacją fotowoltaiczną dla celów wspólnych *dwie windy, w tym jedna towarowa (podwójna) - w najbliższym czasie planowana jest ich wymiana na nowe *przed blokiem parking ze szlabanem, dostępny wyłącznie dla mieszkańców bloku; dodatkowo wokół bloku nie ma problemu z dostępnością miejsc parkingowych *czynsz miesięczny ok 520 zł Wyposażenie: *w kuchni meble na wymiar z blatami granitowymi, z wyposażeniem AGD w zabudowie - piekarnik, płyta gazowa, zmywarka *w salonie meble na wymiar, duży wygodny narożnik, stół z krzesłami *w sypialniach łóżka, meble i biurka *w łazience meble na wymiar z blatem granitowym, pralka, wanna z prysznicem *w przedpokoju meble na wymiar, lustro, wieszak na ubrania Lokalizacja: Nieruchomość zlokalizowana jest w dzielnicy Czyżyny na os. Dywizjonu 303. Komunikacja: Bardzo dobre połączenia komunikacyjne z centrum i pozostałymi częściami miasta. W odległości zaledwie kilku minut przystanek autobusowy. Dojazd do centrum miasta zajmuje ok. 20 min. Okolica: Blok zlokalizowany jest w bardzo zielonej okolicy, nieopodal Parku im. Generała Stanisława Skalskiego. W bliskiej odległości znajduje się również Park Tysiąclecia, Park Lotników Polskich, Planty Bieńczyckie. Doskonale rozwinięta infrastruktura - usługi, sklepy, piekarnie, szkoła, przedszkole, kościół, place zabaw, liczne obiekty gastronomiczne. W odległości ok 4 min. samochodem Centrum Handlowe Czyżyny, w odległości ok. 6 min. Centrum Handlowe Serenada, Krokus, Park Wodny, Multikino. Stan prawny: Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu z księgą wieczystą. Zapraszam na prezentację. :Marcelina Komenda Koloseum Nieruchomości tel.: 535-789-749 e-mail: Kupując z nami otrzymujesz: - pełne wsparcie w trakcie całego procesu sprzedaży (w tym naszego działu prawnego) - promocyjne stawki notarialne - pomoc w uzyskaniu finansowania - ubezpieczenie całej transakcji.
Pokój czy kawalerka? Wiele osób zadaje sobie pytanie, jakie rozwiązanie jest lepsze. Z jednej strony kawalerka daje niezależność i prywatność, z drugiej wynajem pokoju pozwala sporo zaoszczędzić. Jakie są plusy i minusy obu rozwiązań? Zalety wynajmowania w pojedynkę to przede wszystkim całe mieszkanie jest dla Ciebie.
Treść ogłoszenia Przestronne, klimatyczne mieszanie w bardzo przyjaznej, spokojnej lokalizacji Gdańsk Osowa. Gotowe do zamieszkania. Nie wymaga żadnego wkładu zapewnia liczne miejsca do spacerów i odpoczynku. Mieszkanie w samym centrum Osowy, wokół znajdziemy całkowitą infrastrukturę handlowo-usługową: przedszkole, szkoły, sklepy spożywcze, apteki, do klatki schodowej zabezpieczone domofonem. Do wspólnego korzystania duży ogród na terenie ogrodzonej posesji. Mieszkanie usytuowana na pierwszym piętrze. Na powierzchnię 88,6 m2 składają się 4 pokoje, kuchnia, dwie łazienki ( w jednej prysznic + wc, w drugiej wanna), przedpokój. Mieszkanie niezwykle słoneczne o trójstronnej ekspozycji słonecznej: wschód, północ, zachód. Charakteryzuje się funkcjonalnym układem, jest bardzo jasne. Całe wyremontowane w 2020 roku. Kuchnia w pięknej, funkcjonalnej zabudowie. Do mieszkania przynależy piwnica (sucha, czysta 7m2) i bardzo duży, słoneczny 7m2; salon: 26,5 m2, pokój: 12,50 m2, pokój: 12m2 ( + duża szafa typu komandor); pokój 9,10m2; łazienka: 4,50m2, łazienka: 3 m2; przedpokój: 14m2Cena nieruchomości: 925 000 zł + możliwość kupienia na osobnej księdze miejsca garażowego (25 000 zł)Polecam i zapraszam do kontaktu. czytaj więcej
17 617 zł/m². 672 448 zł. Dodane 2023.11.10. kawalerka na sprzedaż • Podbite. ZAKUP OD DEWELOPERA Nowa inwestycja w Krakowie! Oferuję do zakupu mieszkania od 25,37 m2 do 62,75 m2 w nowopowstającej inwestycji przy ulicy Rydlówka. Przemyślana funkcjonalność mieszkań.
W przypadku najmu przez kilku najemców mamy dylemat, na jakich zasadach zawrzeć z nimi umowę. Czy podpisać umowę z jednym z najemców z możliwością podnajmu, oddzielną umowę z każdym z najemców czy jedną umowę ze wszystkimi? Jakie zalety i wady ma każde z tych rozwiązań? Pomożemy Ci pamiętać o wszystkim podczas procesu najmu M. Ściągnij naszą praktyczną check-listę dla najemców! Jeden najemca i wielu podnajemców W takim przypadku podpisujemy umowę na najem całego mieszkania za cały czynsz z jedną osobą, zawierając klauzulę, że najemca ten może podnająć mieszkanie innym osobom. Mamy wówczas jednego najemcę i niezmienny czynsz niezależnie od aktualnej liczby lokatorów. Nie trzeba się zatem martwić, gdy któryś z podnajemców się wyprowadza. To w interesie najemcy będzie znalezienie na jego miejsce nowego lokatora. Na osobie, której najemca oddał lokal w podnajem, ciążą takie same obowiązki względem właściciela lokalu jak na najemcy. Zarówno najemca, jak i osoba trzecia są odpowiedzialni względem wynajmującego za to, że rzecz najęta będzie używana zgodnie z obowiązkami wynikającymi z umowy najmu. Po zakończeniu najmu zobowiązani są zwrócić mieszkanie w stanie niepogorszonym. Nie ponoszą jednak odpowiedzialności za zużycie lokalu będące następstwem prawidłowego używania. Umowa podnajmu rozwiązuje się najpóźniej z chwilą zakończenia stosunku najmu. Oznacza to, że czas trwania umowy o podnajem ograniczony jest czasem trwania umowy najmu pomiędzy wynajmującym a najemcą. Wadą tej umowy jest bez wątpienia fakt, że nie mamy wpływu na to, kto mieszka w wynajętym lokalu. Decyduje o tym najemca. Z reguły uzyskamy też czynsz niższy niż gdybyśmy zawierali umowy z poszczególnymi najemcami na wynajem pokoi. Najemca musi mieć bowiem motywację finansową, żeby brać na siebie odpowiedzialność za znalezienie nowych najemców. Jedna umowa z wieloma najemcami W takim przypadku podpisujemy jedną umowę ze wszystkimi najemcami i zawieramy w niej klauzulę solidarnej odpowiedzialności najemców za zobowiązania określone w umowie. Odpowiedzialność solidarna jest formą wspólnej odpowiedzialności wielu osób (dłużników). Każdy z dłużników staje się odpowiedzialny za cały dług, a spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników zwalnia pozostałych (art. 366 Kodeksu cywilnego). Umowa taka pozwala właścicielowi domagać się spłaty całego czynszu od kilku najemców lub tylko od jednego z nich. Jeśli więc jeden z najemców popadłby w problemy finansowe, to drugi musiałby zapłacić cały czynsz. Jeżeli jeden z nich zniszczy coś w mieszkaniu, solidarna odpowiedzialność nadal ciąży na wszystkich i można się zwrócić do wybranego przez siebie najemcy o naprawę bądź rekompensatę za zniszczony przedmiot. W takim przypadku każdy z najemców może też wypowiedzieć umowę. Po upływie okresu wypowiedzenia właściciel będzie musiał zawrzeć nową umowę z pozostałymi najemcami, o ile będą zainteresowani. Oddzielna umowa z każdym najemcą Jeżeli przedmiotem najmu jest mieszkanie wielopokojowe lub dom, zamiast najmu całości można oddzielnie wynajmować jego poszczególne pokoje. Wówczas z każdym najemcą zawieramy oddzielną umowę na ustalony z nim czynsz. Zaletą takiej sytuacji jest z reguły wyższy czynsz, jaki możemy uzyskać przy wynajmie oddzielnych pokojów w porównaniu do czynszu za wynajem jednej osobie całego lokalu. Natomiast może się zdarzyć tak, że nie zawsze wszystkie pokoje będą wynajęte, a więc w niektórych miesiącach zarobimy mniej. Możliwa jest także większa rotacja lokatorów, co wymusi częstsze poszukiwanie nowych najemców. Dużo wysiłku zajmie nam także rozliczanie opłat w takim lokalu. Typ umowyZalety dla właścicielaWady dla właściciela Umowa z najemcą z możliwością podnajmu + Wysokość czynszu nie zmieni się niezależnie od liczby lokatorów + Właściciel zawiera umowę z jedną osobą i nie musi szukać współlokatorów + Zazwyczaj uzyskamy czynsz niższy niż rynkowy- Brak wpływu na dobór podnajemców Jedna umowa ze wszystkimi najemcami+ Wspólna odpowiedzialność najemców – można domagać się spłaty całego czynszu nawet od najemcy, który nie zalega ze swoją częścią opłat + W przypadku zniszczeń można żądać naprawy lub rekompensaty nawet od najemcy, który nie miał w tym udziału + Wpływ na dobór najemców- Każdy z najemców ma prawo wypowiedzieć umowę – wówczas konieczność podpisania nowej umowy z pozostałymi najemcami i szukania nowej osoby na miejsce poprzedniego najemcy Oddzielna umowa z każdym najemcą+ Zazwyczaj suma czynszów za każdy pokój wyższa niż czynsz za całe mieszkanie + Wpływ na dobór każdego z najemców- Możliwe okresy, kiedy nie wszystkie pokoje są wynajęte - Większa rotacja lokatorów, a więc częstsza konieczność ich szukania - Bardziej skomplikowane rozliczanie opłat Zdjęcie: CC0 Creative Commons / autor: rawpixel Chcesz szybko wynająć mieszkanie? Dodaj ogłoszenie! Dodaj ogłoszenie Chcesz szybko wynająć mieszkanie? Dodaj ogłoszenie!
W związku z tym według statystyk, jakie podają ośrodki badawcze, jednoosobowe gospodarstwo domowe zużywa średnio około od 900 kWh do 1400 kWh prądu rocznie, czyli od 75 kWh do nawet 116 kWh miesięcznie. Z kolei średnie zużycie prądu na kolejną osobę w domu plasuje się na poziomie nie mniejszym niż 500 kWh rocznie, czyli 42 kWh
Opis Nie wszystkie nasze oferty znajdą Państwo na portalach internetowych. Pełną ofertę naszych nieruchomości publikujemy na naszej stronie UWAGA Nieruchomość sprzedawana w trybie ofertowym. Zapytaj agenta o szczegóły... Atuty: Lokalizacja, klimat kamienicy w nowym wydaniu, prywatne miejsce parkingowe na podwórzu, za bramą otwieraną pilotem, dwie łazienki i garderoba. Lokalizacja, otoczenie: Okolica odznaczyła się z historii literatury. Urodził się tutaj i mieszkał noblista, autor powieści "Blaszany Bębenek" - Günter Grass. W Parku Wybickiego przy pięknej fontannie siedzi on teraz na ławeczce razem z Oskarem. W pobliskim otoczeniu kamienicy zjemy pysznie w licznych knajpkach na ulicy Wajdeloty; różnego rodzaju usługi są w zasięgu spaceru. Zielenią koi Park Kuźniczki, a całość przecina struga Strzyża. Blisko jest również komunikacja miejska i międzymiastowa (dworzec Wrzeszcz PKP). Budynek: Mieszkanie znajduje się na poddaszu kamienicy, w której do 2008 roku działalność prowadził Cefarm. Dzięki temu może pochwalić się centralnym ogrzewaniem, betonowymi stropami, szeroką nową klatką schodową i brakiem konieczności jakichkolwiek remontów, gdyż zrobiona była na nowo elewacja, wymieniona stolarka drzwiowa i okienna oraz zrobiony na nowo dach. Jednocześnie budynek doskonale wpisuje się w krajobraz. Kamienica stoi przy bocznej uliczce, gdzie ruch jest mały. Wejście na teren podwórza zabezpieczone jest domofonem oraz bramą dwuskrzydłową, otwieraną pilotem. Do mieszkania przynależy miejsce parkingowe na wewnętrznym parkingu w cenie. Mur okalający podwórze i nasadzenia dają odczucie zacisza i bezpieczeństwa. Mieszkanie: Powierzchnia całkowita mieszkania wynosi 77,76 m2. Powierzchnia użytkowa to 66,47 m2 - mniejsza ze względu na skosy, gdyż mieszkanie znajduje się na poddaszu. W skład lokalu wchodzą: - dwie sypialnie (każda liczy około 11 m2), - dwie łazienki - jedna z wanną, druga z miejscem na prysznic - wykorzystane pod pralkę i suszarkę, - garderoba (1,75 m2) i - obszerny, prawie 28 m2 salon z aneksem kuchennym. Okna wychodzą na dwie strony świata - wschód i zachód. Mieszkanie urządzone ze smakiem, w jasnych kolorach. Sprzedawane z kompletnym wyposażeniem - na życzenie. Występujące z racji poddasza skosy nadają mieszkaniu wyjątkowy klimat. W jednym z pokoi znajduje się biuro, w drugim zaaranżowano sypialnię. Mieszkanie idealne dla pary lub rodziny z jednym dzieckiem. Nie zabraknie tu jednak przestrzeni dla większej ilości osób. Z ogromnego salonu można wydzielić jeszcze jeden pokój. Opłaty czynszowe wynoszą średnio 550 zł/mies. Zapraszam na prezentacje tego niezwykłego wnętrza. Zapraszam do kontaktu codziennie od 8 do 22. Niniejsze ogłoszenie jest wyłącznie informacją handlową i nie stanowi oferty w myśl art. 66, paragraf 1. Kodeksu Cywilnego Więcej
279 000 zł. Dodane 2023.02.24. kawalerka na sprzedaż • Podbite. Kawalerka w Opolu 28,38 m2. Król Nieruchomości ma przyjemność zaproponować Państwu ofertę sprzedaży kawalerki zlokalizowanej w centrum naszego pięknego miasta. Lokal znajduje się na drugim piętrze wysokiego bloku. Blok po termoizolacji, z zadbaną klatką schodową.
Ogłoszenie archiwalne Mieszkanie Centrum, ul. Garbary Garbary, Centrum, Poznań, wielkopolskie 799 000 zł 98 m² 8 153 zł/m² zaktualizowane:20 czerwca 2022 1/21 Poprzednie Następne Wróć do galerii X Lokalizacja przybliżona 799 000 zł 98 m² 8 153 zł/m² Zaktualizowane: 20 czerwca 2022 799 000 zł 98 m² 8 153 zł/m² Zobacz na mapie Typ oferty: mieszkanie na sprzedażCena: 799 000 zł (8 153 zł/m²)Rynek: wtórnyForma własności: własnośćCharakterystyka mieszkania: 98 m², 3 pokoje, 1 łazienkaBudynek: kamienica; rok budowy: 1928 (blok w starym budownictwie) technika budowy: tradycyjna/cegłaRozkład mieszkania: piętro 3/4, jednopoziomowePowierzchnia dodatkowa: balkon, piwnicaWyposażenie: mieszkanie umeblowaneMedia: ogrzewanie: gazoweBezpieczeństwo: domofon/wideofonMiejsce parkingowe: takMożliwe przeznaczenie: nadaje się na biuroŹródło: biuro nieruchomości: Nieruchomości FORMA, zaktualizowane: numer ogłoszenia: ms/430-8 Adres: Garbary, Centrum, Poznań, wielkopolskie Przy zakupie nieruchomości liczy się jej lokalizacja. Tylko ona jest gwarancja dobrej inwestycji. FORMA NIERUCHOMOSCI wyszukuje dla Państwa perełki na rynku poznańskim. Oto jedna z nich. Ta oferta jest skierowana do osób, które: - miłują się w stylu mieszczańskim w jego nowoczesnej odsłonie - Mieszkanie znajduje się w jednej z piękniejszych kamienic Poznania. Powstała ona w 1901 r., wg projektu architekta Paula Goeldner a. (...)Pokaż więcej Czy dowiedziałe(a)ś się wystarczająco na temat przeglądanego ogłoszenia? Tak Nie Poinformuj ogłoszeniodawcę, jakich informacji brakowło: Znalazłe(a)ś błąd w opisie ogłoszenia? Tak Nie Ogłoszenie jest nieaktualne Brak kontaktu z ogłoszeniodawcą Nieprawidłowa lokalizacja Zgłoś naruszenie regulaminu Opisz błąd, który odnalazłeś: Oceń jakość zdjęć przeglądanego ogłoszenia! 1 2 3 4 5 Zdjęcia zasłonięte przez logo Zła nieruchomość na zdjęciu Niewystarczająca liczba zdjęć Zdjęcia są niewyraźne, słabej jakości Dziękujemy Twoją opinię wysłaliśmy do ogłoszeniodawcy! To pomoże mu w lepszym zaprezentowaniu jego oferty.
Oferujemy do sprzedaży słoneczną kawalerkę o powierzchni 30,96 m2, usytuowaną na pierwszym piętrze przy ul. 1 Maja. Kawalerka składa się z pokoju, w którym można zaaranżować przestrzeń mieszkalną oraz osobnej kuchni, w mieszkaniu znajduje się łazienka z WC.
fot. Adobe Stock, Mediteraneo Odkąd pamiętam, byłem odludkiem. Rodzinnym odludkiem. Zawsze wolałem towarzystwo kolegów i dziewczyn niż najbliższych. Na szczęście w porę zrozumiałem, co jest ważne… Mam dwie starsze siostry, a kiedy byłem mały, to mieszkała z nami jeszcze babcia. No i oczywiście rodzice. Wszyscy w trzech pokojach, na niespełna 50 metrach kwadratowych! Ja dzieliłem pokój z babcią. Do dziś pamiętam, jak bałem się w nocy, kiedy zaczynała chrapać. I jak rano się budziłem, kiedy babcia wstawała bladym świtem i odmawiała różaniec. Nie wolno mi było rozstawiać w pokoiku mojej ukochanej kolejki – bo babcia słabo widziała, mogła się o nią potknąć i przewrócić. Nie mogłem też zapraszać do siebie kolegów… To już moje siostry miały lepiej. Choć zajmowały we dwie jeden niewielki pokój, były same, bez dorosłych. Pamiętam, że chciałem się bawić u nich, ale mnie wyganiały. Zresztą, one się wiecznie kłóciły, a wtedy ja też obrywałem. Bawiłem więc czasami w kuchni, pod stołem, jeśli mama akurat niczego tam nie gotowała, albo uciekałem do kolegów. Uciekłem przy pierwszej okazji Babcia zmarła, kiedy miałem 10 lat. To okropne, jednak chyba bardziej odczuwałem radość z odzyskanej wolności i pokoju niż smutek, że odeszła. Owszem, odczuwałem jakiś żal, ale pamiętam też swoje wyrzuty sumienia, że nie jest on wystarczający. Po śmierci babci mama wyrzuciła z pokoju jej wersalkę, a ja zyskałem więcej miejsca. I spokój. Zamykałem się w tym swoim azylu i mogłem godzinami siedzieć sam. Siostry, kilka lat starsze ode mnie, były już prawie dorosłymi pannicami, nie miałem z nimi właściwie kontaktu. A rodzice… No cóż, wtedy przechodzili nieciekawy okres. Tata stracił pracę, zrobił się nerwowy, zaczął nieco popijać. Mama, ledwie wiążąca koniec z końcem, była ciągle zmęczona. Dziś to rozumiem, ale wtedy widziałem tylko ciągłe awantury i odbierałem to jako niesprawiedliwość. Nie chciałem ich słuchać. Dlatego albo zamykałem się w pokoju, albo uciekałem do kolegów. Potem między rodzicami wszystko się uspokoiło, znowu się dogadywali. Ale ja już byłem nastolatkiem, nie pociągały mnie gry w karty ani planszówki. Co miałem robić w domu? Traktowałem go raczej jak hotel: wracałem ze szkoły, odrabiałem lekcje, zjadałem obiad – i tyle mnie widzieli. Na studiach postanowiłem się wyprowadzić. – Ale po co, synku? – mama nic nie rozumiała. – Dokąd? – Chcemy wynająć z dwoma kumplami mieszkanie – wyjaśniłem, pakując się. – Tylko po co wynajmować, skoro masz tu pokój? – mama wyglądała na zakłopotaną. – I za co? Nie pracujesz. – Od poniedziałku zaczynam – oznajmiłem z dumą. – Będziemy rozwozić wieczorami chińskie żarcie. No i może uda mi się dawać korepetycje. Z matmy jestem przecież niezły. Mama nie oponowała, jednak widziałem, że jest nieszczęśliwa i smutna. Nawet mi się jej żal zrobiło i ją przytuliłem. – Chcę spróbować być samodzielny – uspokoiłem ją– Jestem dorosły, mamo, zrozum. – Wiem, ale martwię się… – powiedziała, uśmiechając się do mnie smutno. Wyprowadziłem się – i z ulgą oddałem swoim zajęciom, rodzinie poświęcając dość nikłą część swojego czasu. Nie odczuwałem potrzeby spotykania się ani z siostrami, ani z rodzicami. Tak naprawdę to bywałem w rodzinnym domu tylko podczas świąt, w Dniu Matki, no i… gdy brakowało mi kasy na życie. Mama zawsze coś tam mi pożyczyła, oczywiście na wieczne nieoddanie, a poza tym dawała wałówkę na kilka dni. Wolność trochę uderzyła mi do głowy, bo prawdę mówiąc, o mało nie zawaliłem roku. Jednak pozbierałem się do kupy. I myślę, że wtedy naprawdę się usamodzielniłem, nauczyłem się samemu radzić sobie w życiu. Na studiach poznałem Kasię. Na ostatnim roku zaszła w ciążę. Nie chcieliśmy się pobierać – oboje uważaliśmy, że to za wcześnie, za mało się znamy – mimo to postanowiliśmy spróbować wspólnego życia. A to oznaczało, że musimy wynająć jakiś pokój we dwójkę, ale płacić za niego będę ja. Kaśka co prawda zdążyła się obronić przed porodem, lecz żadnej pracy już nie znalazła. Moi rodzice proponowali nam pomoc, jednak ja honorowo jej nie przyjąłem. – Mamo, dorosły jestem, sam muszę wypić piwo, którego sobie nawarzyłem – powiedziałem. – Nie przyjmę od was pieniędzy. A tu przecież się nie wprowadzimy, bo gdzie? – Twój pokój cały czas jest wolny – przypomniała mi mama niepewnie. – Tylko że dla trzech osób trochę za mały – pokręciłem głową. W tym czasie rodzice mieszkali tylko z jedną moją siostrą. Druga wyszła za mąż i wyjechała za granicę. Co prawda, mama proponowała, że siostra przejdzie do małego pokoju, a my zajmiemy większy, ale ja nie chciałem. Rodzinny dom nadal kojarzył mi się niezbyt dobrze. Nie czułem się tam u siebie. Mama zaproponowała pomoc To były dla mnie ciężkie dni. Wynajęliśmy z Kaśką pokój u jej koleżanki – tylko na to nas było stać. Mnie szczęśliwie też udało się skończyć studia i znaleźć stałą pracę, ale na wszystko ledwie nam starczało. Było jasne, że Kaśka po porodzie jak najszybciej musi iść do roboty – lecz wtedy okazało się, że jest problem ze żłobkiem. Na prywatny nie było nas stać, a o państwowym nie mieliśmy co marzyć. W naszym kraju to jest paranoja: matki pracujące miały pierwszeństwo, a przecież dopóki nie ma co zrobić z dzieckiem, to jak ta matka ma znaleźć pracę?! Na jej rodziców nie mieliśmy co liczyć – mieszkali w drugim końcu Polski; zresztą, nie bardzo byli zainteresowani ani Kaśką, ani wnukiem. A moich nie chciałem prosić o pomoc. To oni sami się do mnie odezwali. Mama przyjechała do nas pewnego dnia bez zapowiedzi. Oczywiście z wałówką, pieluchami dla Staśka i – jak się okazało – z pomysłem. – Dzieci, ja wiem, że jesteście honorowi i ambitni, ale co innego żebrać o pomoc, a co innego być nierozsądnym – zaczęła bez ogródek. – Ja przecież nie pracuję. Co prawda, dawno maluchami się nie zajmowałam, ale w końcu wychowałam trójkę swoich dzieci, a pewnych rzeczy się nie zapomina. Nie chcecie z nami mieszkać – rozumiem. Ale przecież mogę na razie zająć się Stasiem. Kasia na spokojnie znajdzie pracę, a wtedy poszukacie żłobka. Ja co prawda na początku się obruszyłem, lecz moja kobieta mnie uciszyła. – Jeżeli pani jest pewna, że da radę… – powiedziała, patrząc z nadzieją na moją mamę. – Bo naprawdę jesteśmy w kropce. – Czy dam radę, to się jeszcze okaże – mama była jak zwykle szczera i uczciwa. – Spróbujemy. Paweł mnie zna i wie, że ja w bawełnę owijać nie lubię. Jak okaże się, że to mnie przerasta – powiem. No i stanęło na tym, że Staś wylądował u moich rodziców. Tata pracował wtedy na pół etatu i też był często w domu. Okazało się, że dziadkiem jest cudownym! O ile ja go pamiętam z dzieciństwa jako człowieka impulsywnego i niecierpliwego, o tyle dla wnuka okazał się niesamowicie wyrozumiały. Kaśka na początku miała obiekcje, czy moja mama sobie poradzi. Ale muszę przyznać, że obie zachowywały się bez zarzutu. Nie było żadnych krzywych spojrzeń ani niedomówień. Dogadywały się bez problemu – do tego stopnia, że mniej więcej po miesiącu zaczęły sobie mówić po imieniu. Bo dla Kaśki „mamo” było jakoś nie do przejścia, a dla mamy – „pani” nie do zaakceptowania. Poszły więc na kompromis. To miało być tymczasowe rozwiązanie Nasze życie nieco się uspokoiło. Kasia dość szybko znalazła pracę – najpierw na zlecenie, lecz już po trzech miesiącach podpisano z nią normalną umowę. Mogłem nieco odetchnąć, chociaż żłobka i tak nie udało nam się załatwić. Ale to już nie był problem – mały u dziadków czuł się znakomicie, a oni świetnie dawali sobie z nim radę. Życie oczywiście nie może być zbyt piękne. Już myśleliśmy, że najgorsze mamy za sobą, kiedy okazało się, że koleżanka Kaśki wypowiedziała nam pokój. I to niemal z dnia na dzień! – Sorry, wiem, że to dla was kłopot, ale muszę przyjąć do siebie chorą mamę – oznajmiła nam pewnego wieczora, wpadając zdyszana do domu. – Wracam właśnie od niej ze szpitala. Nie może być sama, potrzebuje opieki. Za tydzień albo dziesięć dni ją wypuszczą, tak powiedział lekarz… Dacie radę coś znaleźć do tego czasu? Moment akurat był fatalny. Styczeń, o tej porze roku nikt nie rezygnuje z mieszkania. Wszystko, co tanie, było zajęte, a na drogie przecież nie było nas stać. I znowu rodzice przyszli nam z pomocą. – Słuchaj, Alka w lutym wyjeżdża do Małgosi, do Anglii – powiedziała mama (Alka i Małgośka to moje siostry). – Ma tam załatwioną pracę. Będą więc nawet dwa pokoje wolne. Do tego czasu jakoś przebiedujecie w małym. Gratów przecież nie macie dużo. Zresztą, część można przechować w suszarni, pogadam z dozorczynią. Wahałem się… – Mamo, nie wiem, czy to dobry pomysł – odezwałem się po chwili milczenia. – No wiesz, dwie rodziny pod jednym dachem. Teraz to się dogadujemy, ale na stałe? – A co, pod most pójdziecie? – mama jak zwykle podchodziła do wszystkiego racjonalnie. – Poza tym kto mówi, że na stałe? Do czasu, aż coś znajdziecie. I tak nie ma was całymi dniami w domu, a wieczorem zamkniecie się w pokoju, nikt się do was nie będzie wtrącał. Damy radę, synek. Nie byłem przekonany, ale jakie mieliśmy wyjście? Zebraliśmy manatki i wprowadziliśmy się do rodziców. Przez dwa tygodnie mieszkaliśmy w mojej starej klitce, potem przenieśliśmy się do pokoju dziewczyn. – Wy idźcie sobie tam, a mały niech tu zostanie – powiedziała mama, kiedy urządzaliśmy po swojemu pokój Ali. – Mały ma już prawie rok, spokojnie może spać sam. A wy będziecie mieli luźniej. Uznaliśmy, że to dobre rozwiązanie. Ba – cudowne! Po raz pierwszy od urodzenia Stasia byliśmy z Kaśką tylko we dwoje… Doceniam uroki rodzinnego życia Bałem się tego wspólnego mieszkania z rodzicami, ale okazało się, że nie ma czego. Ja na początku pracowałem na dwie zmiany – bo w związku z wcześniejszymi wydatkami wziąłem więcej roboty i teraz musiałem wykończyć wszystkie zobowiązania – więc gdy wracałem, to jadłem obiad i niemal od razu szedłem spać. Nawet nie zauważyłem, kiedy i jak Kaśka zbliżyła się z moimi rodzicami. Gdy już zacząłem pracować normalnie, okazało się, że ona więcej czasu spędza w ich pokoju niż w naszym! Siłą rzeczy ja też zacząłem tam przesiadywać. Rodzice, którzy zawsze byli pasjonatami gier planszowych, ciągle nas namawiali a to na karty, a to na Monopol, a to na Scrabble. I nawet nie zauważyłem, kiedy wspólne, rodzinne wieczory stały się niemal tradycją. Mały szedł spać – a my zasiadaliśmy do stołu nad jakąś planszówką. Po pół roku takiej sielanki – prawdę mówiąc, nawet nie bardzo szukaliśmy czegoś do wynajęcia – okazało się, że Kaśka znowu jest w ciąży. No, własny pokój i spokojne noce, to musiało się tak skończyć. I wtedy rodzice zaproponowali, żebyśmy razem kupili… domek. – Słuchajcie, jest okazja – tata wpadł pewnego dnia, machając jakimiś papierami. – Kolega z pracy wyjeżdża za granicę, sprzedaje niewielki dom na przedmieściu. Śpieszy mu się, więc cena jest okazyjna. – No co ty, przecież nas nie stać – popatrzyłem na niego zdziwiony. – A właśnie że stać! – zawołał tata radośnie. – Wszystko obliczyłem. Sprzedamy nasze mieszkanie, wy weźmiecie 200 tysięcy kredytu. Tyle wam dadzą, a to przecież mniej, niż potrzebujecie na mieszkanie! – Ale to… Razem mamy tam mieszkać? – nie do końca rozumiałem. – A co, źle nam razem? – tata spojrzał na mnie zaskoczony. – Pewnie, że razem. Tam są trzy pokoje na górze i dwa na dole. Osobne łazienki, a na górze jest aneks kuchenny, bo tam kiedyś mieszkała teściowa tego kolegi, miała osobne gospodarstwo. Więc nawet do garnków nie musimy się sobie wtrącać. Ja z matką zawsze marzyliśmy o domku. A wy będziecie mieć święty spokój z dzieciakami. Do miasta to ledwie kwadrans samochodem. Jest ogródek, zbudujemy piaskownicę. Zresztą, Kasia przecież teraz będzie na macierzyńskim, też jej będzie wygodniej. Myślałem, że moja kobieta zaprotestuje, jednak ona, o dziwo, zapaliła się do tego pomysłu. No więc się poddałem. W końcu rodzice mnie przecież nie oszukają, prawda? A skoro teraz jakoś się dogadujemy, to może dalej też nie będzie źle… Od przeprowadzki minęły ponad dwa lata. Staś chodzi do przedszkola, mały Franek latem całymi dniami siedzi w ogródku, zimą całą rodziną lepimy bałwana. Tata zrobił nawet małą górkę, żeby chłopaki mogli zjeżdżać na sankach. Kaśka wróciła do pracy, ja odkryłem skrót objazdem, do roboty mam teraz nawet bliżej. A gdy wracam, po obiedzie bawię się chwilę z dziećmi, a potem siadam do gry z rodzicami i żoną. Bo wreszcie się pobraliśmy, nie było sensu z tym dłużej zwlekać. A co do tej kuchni na górze, to z niej wcale nie korzystamy. Moja mama realizuje się w kuchni w tygodniu, Kaśka eksperymentuje z orientalnymi daniami w weekendy. Nadal świetnie się dogadują. A ja… Ja chyba nadrabiam czas dzieciństwa, kiedy uciekałem od rodziców. Jednak są naprawdę fajni. Pewnie musiałem dorosnąć i założyć własną rodzinę, żeby to docenić. Ważne, że zdążyłem, i mam nadzieję tym rodzinnym szczęściem jeszcze długo się cieszyć. Czytaj także:„Pewien staruszek pomylił numery telefonu i zamiast do swojego syna, napisał sms-a do mnie. Tak poznałam miłość swojego życia”„Dzieci rozjechały się po świecie. Mają swoje życie i swoje sprawy. Mąż zalega przed telewizorem, a ja czuję się samotna”„Trwałam przy mężu alkoholiku, bo wierzyłam, że mogę go zmienić. Byłam naiwna, krzywdziłam siebie i własne dzieci”
Dodatkowo, w okolicy znajdują się liczne sklepy, restauracje i kawiarnie, co sprzyja wygodnemu i pełnemu życia studenckiemu trybowi. Układ nieruchomości: - kawalerka 1: pokój z aneksem kuchennym łazienka z WC - kawalerka 2: pokój z aneksem kuchennym łazienka z WC - przedpokój Rekomendacja eksperta SDP Nieruchomości: Mieszkanie
Pierwszy mąż zgwałcił jej córkę. Drugi pozwolił, by z dziećmi znalazła się na bruku. Nie ma siły walczyć... Stała na ulicy. W deszczu i wietrze. Przyciskała do piersi dziewięciomiesięczną mąż zgwałcił jej córkę. Drugi pozwolił, by z dziećmi znalazła się na bruku. Nie ma siły walczyć...Stała na ulicy. W deszczu i wietrze. Przyciskała do piersi dziewięciomiesięczną Natalkę. Starsze dzieci - Kamilka i Bernard - patrzyły w milczeniu na To już do domu nie wrócimy? - spytał kobieta zmieniła zamki. Klucz nie pasował. Przyjechali policjanci. Zofia pokazała im dowód osobisty, w którym wpisany był adres zameldowania jej i dzieci - Gdańsk, ul. Chałubińskiego. Ale kobieta, żyjąca w drugim pokoju pokazała funkcjonariuszom inny dokument, świadczący o tym, że Zofia została nielegalnie na Życie Zofii to jedno pasmo nieszczęść - twierdzi Grażyna Konopka, która pomaga chorej, znerwicowanej kobiecie. - Pozwoliłam jej przenocować u pochodzi spod Starogardu. Pierwsze małżeństwo zakończyło się rozprawą sądową. Mąż został skazany na trzy lata więzienia za zgwałcenie jedenastoletniej Rozwiodłam się i musiałam uciekać - wspomina Zofia. - Mieszkaliśmy w jego domu, razem z jego rodziną. Powiedział, że mnie i córce nigdy nie wybaczy tego, że złożyłyśmy trójką dzieci przychodziła na rozprawy do sądu. Tam spotkała miłą, starszą panią z parafii na Chełmie. - Mam dla ciebie kandydata na męża - powiedziała starsza Nie wiem, czy będę mogła - odpowiedziała. Zbigniew przyjechał z żywnością i prezentami dla dzieci. Powiedział, że jest po rozwodzie, mieszka w Gdańsku. Potem przyjeżdżał coraz częściej. Dzieci go zaakceptowały. I ona też. Wiedząc, że były mąż lada chwila wyjdzie z więzienia, zdecydowała się na wyjazd do miała zamieszkać u starszej pani. Bo on - mimo rozwodu - był zameldowany wspólnie z pierwszą żoną i córką w bloku przy ul. Przekonał mnie, że mieszkanie jest jego, dorosła córka za granicą - mówi Zofia. - Zabrałam dzieci i się wprowadziłam. Wzięliśmy córka, skrzywdzona przez byłego męża trafiła do szkoły z internatem. - Musiałam ją ukryć - mówi jedenastometrowym pokoiku Zbigniewa mieścili się najpierw w czwórkę, a później - gdy na świat przyszła Natalka z drugiego związku - w piątkę. Starsze dzieci zaczęły chodzić do szkoły w Gdańsku. Bernard uczy się się w klasie sportowej, ćwiczy judo, bierze udział w zawodach. Dziesięcioletnia Kamilka jest już w trzeciej klasie...Natychmiast po wprowadzeniu się Zofii doszło do konfliktów. Ewa, pierwsza żona Zbigniewa, zarzuciła mu, że nielegalnie zameldował drugą Zrobił to bez mojej zgody - twierdzi pani Ewa. - Zniszczyli mi całe mieszkania, na dodatek nie płacili za swoją część. W tym domu tylko ja pracuję. Groziła nam eksmisja, ale spłaciłam wszelkie długi i zażądałam wymeldowania tej pani z tak decyzją Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Gdańska od 8 września 2000 roku meldunek Zofii został uznany za Przestało się układać między mną a mężem - mówi Zofia. - Widocznie uznał, że jesteśmy dla niego zbyt dużym kłopotem. Ubliżał mi już w czasie ciąży. Potem zaczął pokazuje pismo ze szkoły Bernarda do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. Dyrektor i pedagog zaświadczają, że Zofia jest opiekuńczą matką. Piszą o awanturach i interwencji inspektora ds nieletnich z pobliskiego komisariatu, który nadał bieg sprawie o psychiczne znęcanie się Zbigniewa nad ostatnią sobotę stycznia zamki w drzwiach zostały zmienione. Ojciec Natalki nie zareagował, gdy z pasierbami i żoną jego maleńka córeczka została pozbawiona domu. Mimo własnych kłopotów i ciężkiej sytuacji Zofii pomogła Grażyna Konopka. Wzięła do siebie, nakarmiła, dala dach nad głową. Na jak długo?Zofia kilka dni później zemdlała w redakcji. Trafiła do szpitala. Jest kłębkiem Po raz kolejny przegrałam - płacze Zofia. - I tylko dzieci żal...Ofiara przemocyMówi Teresa Stachak-Kulczyńska, Grupa Wsparcia dla Kobiet - Ofiar Przemocy Domowej:- Zofia od lat jest ofiarą przemocy domowej i trzeba było objąć ją programem ,Niebieskiej Linii". Pierwszy mąż skrzywdził ją i jej córkę, drugi potraktował jak przedmiot. Teraz, gdyby nie pomoc obcej osoby, zostałaby na ulicy z trójką dzieci. Trzeba robić wszystko, by ta kobieta nie musiała iść do schroniska. To dobra, troskliwa matka, która nie umie walczyć o swoje prawa. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
10:17 – 4 błędy główne w podziale mieszkań 13:11 – Ścianki działowe… 32:54 – Błędy w projektowaniu… 49:00 – Niezgodność z przepisami… 01:08:40 – Co jeszcze można zrobić źle… 01:15:40 – Informacje o Szkole Remontowania dla inwestorów
Dwie Kawalerki ✅ Inwestycja ✅ Sprawdź! 374059 zł Poznań 30+ kilka dni temu Cena za m²9787 zł/m² Poziom1 UmeblowaneNie RynekWtórny Rodzaj zabudowyPozostałe Powierzchnia38,22 Liczba pokoi2 GŁOGOWSKA 163 to inwestycja dla osób, które: pragną żyć w pożądanej lokalizacji w Poznaniu, świetnie skomunikowanej z centrum miasta, szukają zielonej przestrzeni w pobliżu swojego domu, lubią mieć wszędzie blisko, nie tylko dzięki komunikacji miejskiej, ale także drogą pieszą, cenią sobie życie w bezpiecznej okolicy, poszukują bardzo funkcjonalnych układów mieszkań. Jeżeli jesteś taką osobą - mamy dla Ciebie niezwykłą ofertę, która spełni Twoje oczekiwania! LOKALIZACJA Poznań, Łazarz, ul. Głogowska 163 - czyli jedna z głównych i rozpoznawalnych ulic Poznania. To miejsce dla osób, które cenią sobie miejski styl życia oraz bliski kontakt z naturą (Park Wilsona, Park Jana Kasprowicza, liczne stawy np. Staw Baczkowski) i szukają lokalizacji spokojniejszej, lekko oddalonej od ścisłego centrum, nie rezygnując tym samym z łatwego oraz szybkiego dojazdu do do ważnych punktów na mapie Poznania. Szczegóły lokalizacji: 1 min. do przystanków tramwajowych, gwarantujących szybki i komfortowy transport w mieście, 9 min. do stacji kolejowej Poznań Górczyn, zapewniający łatwy transport do innych miejscowości, 6 min. do siłowni, dla osób aktywnych, które nie chcą tracić czas na dojazdy na siłownię, 13 min. do Parku Jana Kasprowicza w Poznaniu, pełnych zieleni i stawów, przy których świetnie spędzisz czas ze swoimi przyjaciółmi, 18 min. do Nocnego Targu Towarzyskiego, w ciągu kilkunastu minut będziesz w środku jednego z głównych punktów życia towarzyskiego, gdzie możesz spróbować kuchnie świata czy posłuchać muzyki MIESZKANIE Nasza propozycja może być komfortowym 2 - pokojowym mieszkaniem lub dzięki doskonałemu układowi może stać się dwoma kawalerkami. Świetna lokata kapitału jako inwestycja pod wynajem, która ze względu na doskonałą lokalizację gwarantuje ciągłość najmu. BUDYNEK Chcąc zachować najwyższą jakość, ta wyjątkowa kamienica przechodzi kompleksowy remont budynku oraz części wspólnych, aby z zachowaniem swojego niepowtarzalnego charakteru nie tylko wyróżniała się na tle miasta, ale przede wszystkim zapewniała maksymalne bezpieczeństwo swoim mieszkańcom. W ramach remontu, odnawiamy elewację, remontujemy części wspólne i tworzymy przyjemny, zielony dziedziniec. W celu zagwarantowania oszczędności w użytkowaniu i uczynienia Twojego mieszkania szczególnie przytulnym, we wszystkich lokalach montujemy nowe, szczelne drzwi i okna, rozprowadzamy nową instalację grzewczą. Wnętrze domyślnie pozostawiamy do Twojej własnej, twórczej aranżacji. Skrót informacyjny: Dostępne metraże: 26-42 m² (kawalerki, mieszkania dwupokojowe i trzypokojowe). Różne układy mieszkań na piętrach 1-2. Planowany termin realizacji inwestycji: III kwartał 2022r. Sprzedaż bezpośrednia. Dodatkowe zmiany możliwe są do indywidualnych ustaleń. Atrakcyjna cena obowiązuje jedynie podczas obecnie trwającej przedsprzedaży, dzięki której już teraz zarezerwujesz swoje wymarzone mieszkanie. Informujemy, że ze względu na duże zainteresowanie nieruchomością, dostępność lokali zmniejsza się z dnia na dzień. Aby zagwarantować sobie możliwość wyboru idealnego mieszkania, skontaktuj się z nami jeszcze dziś. To mieszkanie nie będzie na Ciebie czekać, to Ty na nie czekałeś! Chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania, Zadzwoń, umów się ze mną na prezentację i sprawdź, jak dobrze będzie się mieszkać w tej wyjątkowej kamienicy! Adrian Olczak - Sales & Relations Manager Kontakt: (użyj formularza kontaktowego) MISJA LEPSZEJ KAMIENICY (FID Group) W Lepszej Kamienicy od lat odmieniamy los nieruchomości i nadajemy nowe życie polskim kamienicom. Modernizujemy kamienice, aby odmienić wizerunek miast i sprawić, by zapomniane niegdyś miejsca mogły na nowo służyć szczęśliwym mieszkańcom - w nowoczesnym stylu i z zachowaniem oryginalnego charakteru.
cdeXjcc. cvyu8nfu0j.pages.dev/68cvyu8nfu0j.pages.dev/25cvyu8nfu0j.pages.dev/65cvyu8nfu0j.pages.dev/89cvyu8nfu0j.pages.dev/13cvyu8nfu0j.pages.dev/34cvyu8nfu0j.pages.dev/87cvyu8nfu0j.pages.dev/86
dwie kawalerki w jednym mieszkaniu